Wieńcowiny do pradawny zwyczaj polskiej wsi, kiedy świętowano zakończenie robót przy zbiórce plonów. W okresie międzywojennym odbywały się zwykle w polskich dworach. Na czele orszaków postępowały przodownice z wieńcami na głowach. Potem dziękowano za żniwne dary i muzykowano do późna.
Takie wieńcowiny odbyły się także w parku pałacowym w Skale, gdzie w sobotę 20 września pieśni dożynkowe i tradycyjne wypieki z nowej już mąki zaprezentowały dolnośląskie zespoły działające w wioskach Dolnego Śląska. Przyjechały gospodynie z Działoszyna, Pieńska, Pobiednej, Skorzynic, Zbylutowa i Żeliszowa. Swą obecność zaznaczyły także gospodynie ze Skały z piękną koroną dożynkową. Warsztaty wicia wieńców i formowania kwietnych bukietów z bibułki poprowadziły uznane mistrzynie: Maria Kida z Mściszowa i Maria Kieleczawa z Wrocławia. Spotkanie odbyło się w cieniu zabytkowego pałacu aktualnie podnoszonego z ruiny. Od stuleci stare tradycje wzmacniają wspólnoty. To szczególnie ważne na Dolnym Śląsku, gdzie przed 80. laty przybyli powojenni polscy osiedleńcy i zaczęli budować tu nową rzeczywistość.
Organizatorem Wieńcowin we dworze była Fundacja Skala-Classic, zaś współorganizatorem Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie. Realizacja odbyła się przy okazji zakończenia tegorocznych obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa.